piątek, 22 marca 2013

Szydełkowa celinka

Moja pierwsza celinka zrobiona na szydełku. Oczarowała mnie, bo co na zdjęciu to na zdjęciu, ale zawsze lepiej dotknąć, więc musiałam zrobić swoją ;)
Oto ona: 

Wypleciona z koralików Toho w trzech rozmiarach (11, 8, 6), niestety nie pamiętam nazw kolorów, ale widać, że jest brązowo-żółta, trochę jesienna, ale brąz to chyba taki uniwersalny kolor ;)
Sznur wklejony w posrebrzane końcówki, karabińczyk także posrebrzany. 
Pozdrawiam! :)

niedziela, 10 marca 2013

Czacha

Jako że czachy modne, to i u mnie się skromnie pojawiły. 

W dwóch bransoletkach zaplecionych w warkoczyk z rzemieni i sznurków sutasz: 
Miętowo-niebiesko-brązowa. Na żywo to połączenie prezentuje się jeszcze lepiej.

Miętowo-szaro-ruda i również moim zdaniem wygląda fajnie ;)


Obie wykończone posrebrzanymi elementami.

Powstały jeszcze lekkie kolczyki na łańcuszku z howlitową czachą:

Wczoraj odbył się kiermasz  z okazji Dnia Kobiet, na którym miałam okazję prezentować swoje wyroby. Bardzo fajna atmosfera i przemiłe panie, potrafiące docenić rękodzieło, nawet w najprostszej postaci. :)

piątek, 15 lutego 2013

Wiem, jestem monotonna, ale przez bardzo długi czas robiłam w zasadzie tylko kolczyki, więc ostatnio głównie u mnie pora na bransoletki ;) 
Dziś 3  skromne rzemykowe.
Skromna brązowa, z dyndającymi perełkami:
 Z uroczym kotkiem:
 Bez ozdobników, prosta, można ją połączyć z innymi bransoletkami lub nosić samodzielnie ;):
Wszystkie elementy posrebrzane. 

Zawsze robię coś z myślą o potencjalnych klientkach, i jak głosi stare przysłowie "szewc bez butów chodzi"- ja też zawsze mam braki w biżuterii. A potem na jakieś wyjście wygrzebuję na szybko coś z tego co już zrobione i tak oto przywłaszczyłam sobie bransoletkę z kotem ;)
Pozdrawiam :)

piątek, 8 lutego 2013

Kolczyki na lince

Nie lubimy się z żyłką. Nie lubimy się z igłą. Beading mi w ogóle nie wychodzi. Zniechęciłam się haha. Powrócę do ćwiczeń w wakacje, bo póki co ciągle coś ważniejszego do zrobienia. 
Na osłodę trzy pary kolczyków popełniłam, prostych, zwykłych, coby się trochę podbudować, że jednak coś mi wyszło ;)




Wszystkie z posrebrzanych elementów, na lince.
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

piątek, 25 stycznia 2013

Miętowo-ametystowy wąż

Sesja dobiega końca, jeszcze ostatni egzamin przede mną, a potem ferie :) Choć zapowiadają się bardzo pracowicie, bo zostałam po raz drugi zaproszona na kiermasz z okazji Dnia Kobiet do hotelu-restauracji, gdzie pracuje moja koleżanka. Zamówienia na sznury wężowe poczynione, w zeszłym roku nie wiedziałam nawet o ich istnieniu, a więc w tym roku dla Pań będzie to nowość z mojej strony :)

Dzisiaj miętowo-ametystowa bransoletka, której nie potrafię zrobić na tyle ładnego zdjęcia, ażeby wydobyć jej piękne kolory, dlatego tylko jedno zdjęcie. Oto ona:


Wypleciona z koralików Toho round 11o w kolorach: milky kiwi i silver lined lt amethyst, 6 koralików w rzędzie. Wykończona posrebrzanymi elementami i zapięciem typu toggle w kształcie serca. Tak walentynkowo :) Wzór zaczerpnięty z czeluści sieci. 
 
Dziękuję za odwiedziny! Pozdrawiam ciepło w te zimne dni :)

piątek, 11 stycznia 2013

Grubasek

Te warkoczyki jakoś mnie prześladują, nic tylko bym plotła ;)
Zatem też dzisiaj gruby warkocz z kolorowych sznurków skręcanych:

 Świetnie prezentuje się na nadgarstku, a dzięki kolorom pasuje do różnych ubrań:)
Zrezygnowałam z dyndadełka, stwierdziłam, że skoro jest taka pokaźna to nie potrzeba jej nic więcej.
Użyłam elementów posrebrzanych. 

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Rzemykowe

Mało mnie tu i chyba nie zapowiada się na poprawę.
Za chwilę sesja, w trakcie pisanie pracy dyplomowej, gdzieś jeszcze po drodze muszę przeprowadzić badania... I wszyscy wszystko chcą na wczoraj, ale to już chyba taki urok stycznia :)

Dziś dwie warkoczykowe bransoletki, z rzemykiem w roli głównej.

Do miętowego i czerwonego rzemyka dodałam jeszcze szmaragdowy sznurek do sutaszu i do czepiłam dwa skromne charmsy, a przy zapięci ciemnozielona perełka :)


 Kolory wyszły trochę przekłamane, ten pomarańcz zdecydowanie na żywo nie jest aż tak intensywny.
Z muliny uplotłam trzy warkoczyki a z nich jeden i połączyłam go z rzemykami. 
Na ręku wygląda bardzo delikatnie, mnie efekt się podoba :)

Na koniec uroczy charms :)